Dorota Wójcik

NOWOCZESNEJ POLSKI, SWIECKIEGO PAŃSTWA I GOSPADARKI, KTÓRA JEST NAJWAŻNIEJSZA....

Do Partii zapisałam się na kilka miesięcy wcześniej zanim w ogóle powstała. Trochę to właśnie tak było, bo Partia zaczynała od Stowarzyszenia Ruch Poparcia Palikota. Usłyszałam kilka haseł: „Świeckie Państwo”, „Nowoczesna Polska”, „Przyjazne  Państwo”, apel o przyłączanie się osób, które chcą zmienić nasz kraj i którym już wystarczająco się „ulewa”. Pomyślałam: To do mnie mówią! Ja tam muszę być!

Pierwsze spotkanie, niewielka grupa zupełnie nieznanych osób, robiących bądź co bądź bardzo pozytywne pierwsze wrażenie. Zachłyśnięci ideą nowoczesności, tolerancji, otwartości i przede wszystkim świeckości Polski chodziliśmy w trzydziestostopniowym mrozie i przyklejaliśmy przechodniom naklejki z napisem „I love Palikot”.

 

[ Czytaj dalej ]

Andrzej R. Wójcik

STRACH SIĘ BAĆ

Czy lubicie się bawić słowami? Ja uwielbiam! Znakomicie się bawię, kiedy w rozmowie, celowo podmieniam słowa a rozmówca bierze to za przejęzyczenie czy jak ktoś woli lapsus. Uważam taką zabawę, jako jedną z najwyższych rozrywek intelektualnych. Choć to nie eleganckie, testuję ludzi czy potrafią wyłapywać sarkazm wynikający z podmieniania wyrazów lub ich tworzenia na bazie podobieństwa ich dźwięku. Takie wyrazy to coś między synonimem a antonimem, dźwięczny twór często składający się z dwóch lub więcej wyrazów na przykład – permanentnie gadający głupoty to pernamiętnie pieprzący. Ostatnio uwielbiam zamieniać słowo historia w zdaniu – a to już inna historia, na – a to już inna histeria lub histeryjka. Przykładów mogę podawać bez liku, ale chodziło mi tylko o wprowadzenie i skrótowe opisanie, co autor ma na myśli pisząc – histeria!

 

[ Czytaj dalej ]

Piotr Michalik

PRZERWANA LEKCJA WIEDZY O SPOŁECZEŃSTWIE

Czasem mi się wydaje, że w niektórych partiach politycznych powinno się przeprowadzać korepetycje  z Wiedzy o Społeczeństwie, że o psychologii, logice i socjologii już nie wspomnę. Oto darmowa jednozdaniowa lekcja, proszę wkuć na blachę: „W systemach demokratycznych wnerwianie obywateli kończy się przegranymi wyborami.”

            I nie jest tu istotne, kto ma rację, a kto się myli. Ważne jest, by nie olewać tych, którzy mają realną władzę stawiania krzyżyków. Jest ich większość; tupną nogą, zadrży parlament i po ptakach. Nawet dyktatury nie miały aż takiej władzy, by wygrać z narodem. Czara goryczy w końcu się przelewa. Bezczelność i pewność siebie to najczęstsze przyczyny upadków. Macie rację? No to wytłumaczcie narodowi jak należy, zamiast mówić: TAK będzie, bo TAK i basta.

[ Czytaj dalej ]

Paweł Swiątkowski

O DEBACIE

Dowiedziałem się z sejmowych wystąpień, że są ludzie którym na sercu leży mój los..

Usłyszałem głos troski o moje zdrowie, prace , moją rodzinę.

Dowiedziałem się, że jestem ważny..Ważny jako Polak, obywatel, człowiek..

Posłanka Kempa, w twarz rzucająca premierowi, że on nienawidzi mnie, wszak inaczej  nie krzywdził by mnie tak bardzo, osiągnęła szczyty ekstatycznego uniesienia .. O życiu będącym spełnieniem snu Adolfa H. poinformował mnie Jarosław K, zwany w kręgach swych wyznawców „Wielkim” w  wystąpieniu przypominającym najlepsze lata pewnego Josepa, lub towarzysza Józefa ( zbieżność nieprzypadkowa ).

Przed Sejmem gromada fanatycznych obrońców  mnie - Obywatela, zaciekle skandowała hasła o których powiedzieć, że były antyrządowe to nic nie powiedzieć.

 

[ Czytaj dalej ]

Kamil Zinczuk

SEJMOWE WIDOWISKO

Nie ma wielu ludzi którzy nie lubią się bawić, a gry i zabawy towarzyskie mają zazwyczaj tą zaletę że im więcej osób do zabawy tym lepiej i oczywiście zabawniej, a wiosna sprzyja spotkaniom w grupach, przecież to początek sezonu grillowego, długi weekend, i oczywiście dni kultury studenckiej.

Nie może dziwić nikogo że atmosfera ogólnej zabawy może udzielić się innym, a szczególnie dobrze wypoczętym (po majowym weekendowaniu, przemarszach, składaniach kwiatów i w między czasie wymachiwaniu flagami) członkom naszego parlamentu. Nie odbiegam od większości i lubię dobrą zabawę nawet jeżeli mogę w niej uczestniczyć jedynie jako widz i to widz mocno pośredni, wpatrzony w ekran telewizyjny, a na imprezę związaną z podwyższeniem wieku emerytalnego przygotowałem się nader staranni, zapas jedzenia i picia na stole i w lodówce, dzień wolny i oglądamy.

[ Czytaj dalej ]